Nowy Rok, nowe wyzwania



Nowy rok to taki czas, że zatrzymujemy się na chwilę spoglądamy wstecz i robimy mały rachunek sumienia.
Wspominamy miniony rok, zastanawiamy się co zrobiliśmy dobrze, co mniej, a co nam w ogóle nie wyszło. Snujemy plany na nowy rok, nowe postanowienia. W  naszym  przypadku to plany zawsze
z kalendarzem, bo trzeba zaplanować turnus rehabilitacyjny. Dobrze byłoby gdyby udało się zaliczyć trzy terapie wzroku, dodatkowo dochodzą kontrole u okulisty, neurologa, chirurga i gastrologa.
Byle tylko coś nadplanowego się nie przypętało.
Jednak największe nasze noworoczne postanowienie to szkoła. Jest to wielkie wyznanie dla Frania, bo po pierwsze na słowo szkoła odpowiada: „ już tam byłem !”, a po drugie trzeba wybrać taką szkolę, która będzie jak najbardziej przystosowana do potrzeb Frania. To duża zmiana, a jeszcze wybór szkoły, na sama myśl mam ciarki na plecach. Zarzuci ktoś,że każde dziecko to przechodzi , przechodziło, będzie przechodziło. Zgodzę się bo sama jako mama trojki dzieci już dwa razy mam za sobą. Ale  w przypadku Frania, z przykrością muszę stwierdzić ,że nie jest łatwo. Już mam rok obsuwy, czyli odroczenia. I to nie my za tym zabiegaliśmy, tylko specjaliści podsumowali jednym zdaniem, że jeszcze nie, że trzeba dać mu jeden rok, wyciągnąć z niego ile się da.
Franio musi iść do klasy integracyjnej, masowa nie dla nie go.
 Za liczna, za bardzo przebodźcowana. Jednak wszelkiego rodzaju nabywanie umiejętności Frania muszą się odbywać w proporcji jeden na jeden.
Ale Franek da radę, bo przecież kto ? Jak nie on.



Podsumowując jeszcze ostatni rok to jak policzyłam Franio miał ponad 30 wizyt lekarskich czyli średnio 2,66 wizyty na miesiąc. Uczestniczył w dwóch turnusach rehabilitacyjnych,  trzech 10 dniowych  terapiach wzroku, dodatkowo każdego miesiąca 5 razy korzysta z rehabilitanta, psychologa, pedagoga w Centrum Terapii i Rozwoju Persevere.
A zapomniałam jeszcze o biofeedbacku - 12 tygodni tej terapii.
Patrząc na to można się zastanowić czy Franio ma czas na bycie dzieckiem?
Każdy wolny jego czas staramy się wykorzystać na 100 % . Być razem i otaczać go naszą wielką miłością, żeby nigdy nie odczuł swojej inności .
Staramy się go edukować jak najlepiej sami potrafimy, dobrą muzyką, sportem.



Mam nadzieje, że ten rok przyniesie nam mniej wizyt lekarskich. Że nie pojawią się nowe problemy. Że 1 września rozpocznie Franio kolejny„ level” w swoim życiu, a ja dobrze wybiorę mu szkolę.

Kończąc ten post życzę Wam aby ten rok był najcudowniejszym rokiem w waszym życiu. A przy okazji jakbyście nie mieli komu oddać1 % podatku to przekażcie go Franiowi. Będę Wam wdzieczna z całego serca ❤️❤️❤️



Komentarze

Popularne posty