Podróże małe i duże

Nie mów mi jak bardzo jesteś wykształcony, powiedz mi jak dużo podróżowałeś – Mahomet




Może i w tym coś jest, bo im więcej podróżujemy , zwiedzamy tym jesteśmy bogatsi,mądrzejsi.
I nie musi to od razu być lot z ocean, może to być nawet wycieczka do miasta oddalonego o 100 km.


Kiedy cale zamieszanie, bo tak to chce pamiętać z narodzinami Frania ucichło, a na tyle chyba jeszcze nie byliśmy świadomi jaka czeka nas droga przez szpitale, przychodnie postanowiłam sobie, że nauczę Frania tej ciekawości świata, lokalnych miejsc jak i dalszych.
Pokaże mu jak się podróżuje, od tramwaju do samolotu, żeby dworzec, lotnisko nie sprawiało mu zakłopotania. Żeby każde nowe miejsce było dla niego  bodźcem do następnej nowej podróży.



I tak się dzieje ...
I nie trzeba milionów monet ,żeby spełnić swój plan podroży.
W dobie dzisiejszej techniki , internetu podroż do Bolonii staje się bardziej dostępna i tańsza niż podroż do rodzinnego Gdańska .

Tanie linie lotnicze zawiozą nas szybciej i taniej niż samochód  krajową autostradą. Szczególnie w terminie kiedy cała południowa Polska zamierza przedostać się na północ Polski.




I myślę ,że już trochę mi się udało, Franek cieszy się z każdego nowego wyjazdu nawet jezeli jest to krótki wypad.

Nie jest już dla niego "straszny" dwoarzec czy lotnisko.

I tak ma być , bo jak będzie dorosły to ma się czuć człowiekiem Europy , świata.  Zamieszka gdzie będzie chciał.

A jeżeli ktoś nam zarzuci,że po co to ? Przecież to koszty, wydatki ...



To odpowiem.
Co dzień Franio walczy, o swoje zdrowie.
Przedszkole opuszcza prawie każdego dnia o 17, bo ma zajęcia ,terapie. Często po mamy jeszcze dodatkowe zajęcie i rehabilitacje.
Nawet w wakacje te zajęcia trwają. Turnus rehabilitacyjny to tez poranne wstawanie na zabieg czy rehabilitacje.
Wiec każdy nas wspólny rodzinny wyjazd to czas naszego relaksu, wypoczynku, bycia ze sobą bez obowiązków .
To czas kiedy łasujemy baterii na kolejny czas.  








Komentarze

Popularne posty